Przejdź do treści
Działania na stronie
Aktualności

Zenos E10 wraca w wersjach r2 i rZ z karbonowym nadwoziem i ceną od 115 900 funtów

Brytyjski Zenos przedstawił produkcyjną postać odrodzonego E10. Niewielki, otwarty samochód sportowy powraca jako rocznik 2027 w dwóch odmianach, z mocniejszymi silnikami, przeprojektowanym podwoziem i nowym nadwoziem z włókna węglowego. Zamówienia są już przyjmowane, a pierwsze dostawy zapowiedziano na drugi kwartał 2027 roku.

Powrót tej konstrukcji ma dłuższą historię, niż sugerowałaby sama premiera. Pierwszy E10 zadebiutował w 2014 roku, a działalność Zenosa przerwało postępowanie upadłościowe w 2017 roku. Firma zapowiedziała reaktywację we wrześniu 2025 roku, pokazując wówczas niedokończony prototyp E10 rZ. Dopiero teraz dołączyła do niego słabsza odmiana r2, a producent przedstawił gotową ofertę i cennik.

Podstawowy E10 r2 otrzymał turbodoładowany, czterocylindrowy silnik o pojemności 2,3 litra i mocy około 304 KM. Maksymalny moment obrotowy wynosi 425 Nm. Mocniejszy E10 rZ korzysta z dwulitrowej jednostki turbo, rozwijającej około 385 KM i 510 Nm. Obie odmiany mają według Zenosa ważyć zaledwie 790 kg.

To wciąż maszyna podporządkowana niewielkiej masie i bezpośredniemu kontaktowi kierowcy z samochodem. Aluminiowy, centralny element nośny współpracuje teraz z karbonową strukturą kabiny i panelami nadwozia z tego samego materiału. Z przodu zastosowano zawieszenie z popychaczami i amortyzatorami umieszczonymi wewnątrz konstrukcji, z tyłu tradycyjny układ sprężynowo-amortyzatorowy. Napęd trafia na tylne koła przez sześciobiegową skrzynię manualną i mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu.

Zmiany obejmują też szerszy rozstaw kół, większe przednie hamulce, poprawione chłodzenie oraz nowe elementy aerodynamiczne za przednimi i przed tylnymi kołami. W otwartym kokpicie pojawiły się cyfrowy zestaw wskaźników, odporne na pogodę przełączniki i własne fotele z włókna węglowego.

Zenos deklaruje, że mocniejszy rZ przyspiesza od 0 do około 100 km/h w 3,2 s i osiąga około 241 km/h. Za E10 r2 trzeba zapłacić od 115 900 funtów, a za rZ od 129 900 funtów. W Wielkiej Brytanii przewidziano samochody dopuszczone do ruchu lub przeznaczone wyłącznie na tor; na innych rynkach producent oferuje konfigurację torową. To znacznie droższy E10 niż przed upadłością marki, ale jego techniczna formuła pozostała rozpoznawalna.