Toyota Racing wygrała 27 września domowy wyścig 6 Hours of Fuji samochodem TR010 Hybrid nr 8. Sébastien Buemi, Brendon Hartley i Ryō Hirakawa odnieśli zwycięstwo po późnej decyzji strategicznej, która przesunęła ich z dalszej pozycji na prowadzenie. Dla Toyoty był to dziesiąty triumf na Fuji w FIA World Endurance Championship i pierwszy na tym torze od trzech lat.
Przez większość sześciogodzinnego wyścigu ton nadawały dwa Alpine A424. Układ sił zmienił się dopiero po późnym wyjeździe samochodu bezpieczeństwa, spowodowanym wypadkiem McLarena nr 58 zespołu Garage 59 w klasie LMGT3. Kierowca Finn Gehrsitz wyszedł z rozbitego samochodu bez obrażeń.
Podczas neutralizacji Toyota zaryzykowała. Zespół pozostawił Hirakawę na używanych oponach i zatankował TR010 Hybrid tylko na niezbędny dystans. Wcześniej auto nr 8 znajdowało się dopiero na szóstej pozycji, a Hartley stracił czas po obrocie w pierwszym zakręcie. Po wznowieniu wyścigu Hirakawa znalazł się jednak na prowadzeniu, podczas gdy Alpine nr 36 z Victorem Martinsem dysponowało świeżym kompletem opon.
Martins szybko przebił się na drugie miejsce i w końcówce dojechał do Toyoty. Hirakawa obronił pozycję, a różnica na mecie wyniosła 0,591 s. Według FIA WEC był to najmniejszy odstęp między samochodami dwóch różnych marek w najwyższej klasie w historii serii. Trzecie miejsce zajęło BMW M Hybrid V8 nr 15.
Zwycięstwo miało też bezpośredni wpływ na walkę o mistrzostwo. Załoga Toyoty nr 8 objęła prowadzenie w klasyfikacji kierowców na dwa wyścigi przed końcem sezonu, a producent zwiększył przewagę w klasyfikacji marek do 23 punktów. Drugi TR010 Hybrid, nr 7, ukończył wyścig na ósmym miejscu.