Spyker wrócił na The Quail z C8 Preliator XXV Coupé, nowym samochodem, który ma otworzyć kolejny etap działalności holenderskiej marki. Producent określa projekt jako konstrukcję stworzoną od czystej kartki, a nie rozwinięcie wcześniejszego Preliatora. Seria będzie liczyć 25 ręcznie budowanych egzemplarzy.
Centralnie umieszczone V8 4,0 l biturbo ma według danych producenta około 811 KM po przeliczeniu podanej mocy i 1000 Nm. Spyker deklaruje prędkość maksymalną przekraczającą 349 km/h. Ważniejsza dla charakteru auta jest jednak skrzynia: zastosowano prawdziwą przekładnię ręczną, bez łopatek czy zautomatyzowanego trybu zmiany biegów.
Nadwozie wykonuje się ręcznie z aluminium, a pod nim znajduje się całkowicie przeprojektowana rama przestrzenna opracowana we własnym zakresie. Spyker podaje, że budowa jednego samochodu wymaga około 2100 godzin. Kabina pozostaje celowo analogowa. Jedynym ekranem ma być wyświetlacz przezierny, a mechanizm wybieraka biegów pozostaje odsłonięty.
Premiera ma również wymiar firmowy. Spyker wiąże C8 Preliator XXV z nowym etapem po inwestycji Volodymyra Nosova, który został współwłaścicielem marki, oraz po nawiązaniu współpracy z W Group. Firma zapowiada dalszy rozwój projektu D8 Peking-to-Paris SSUV i ambicję powrotu do wyścigów GT3.
C8 Preliator XXV nie jest więc wyłącznie nostalgicznym powrotem. Ma być pierwszym produktem, na którym Spyker chce oprzeć kolejną próbę trwałego powrotu do budowy samochodów.