Renault nie zatwierdziło 8 Gordini Concept do produkcji, ale dopuszcza powstanie w przyszłości małoseryjnego auta sportowego inspirowanego prototypem. Fabrice Cambolive, szef marki Renault, powiedział w wywiadzie dla „Autocara”, że po rozpoczęciu dostaw elektrycznego 5 Turbo 3E projekt związany z Gordini może być jedną z kolejnych możliwości.
To na razie deklaracja otwartości na taki pomysł, a nie zapowiedź konkretnej serii. Renault nadal określa obecne 8 Gordini Concept jako samochód jednorazowy, który w przyszłości ma zostać wystawiony w planowanym muzeum Renault Collections we Flins. Rozważana wersja drogowa byłaby nowym przedsięwzięciem, a nie automatycznym skierowaniem obecnego egzemplarza do produkcji.
Powrót legendy w elektrycznej formie
Dwumiejscowe Renault 8 Gordini Concept ujawniono 24 września 2026 roku. Następnie samochód pojawił się na październikowych targach motoryzacyjnych w Paryżu. Ma elektryczny układ napędowy, napęd na tylne koła i moc 270 KM według danych producenta. Sylwetka czerpie z dawnego Renault 8 Gordini, ale zamiast odtwarzać historyczną technikę, wykorzystuje współczesną konstrukcję.
Oryginalne 8 Gordini z 1964 roku było sportową odmianą prostej limuzyny z silnikiem umieszczonym z tyłu. Wyróżniało się dostępnością i sukcesami w sporcie samochodowym. W nowym koncepcie Renault stawia na podobną ideę niewielkiego auta nastawionego na przyjemność z prowadzenia, bez deklarowania, że trafi ono do salonów.
Projekt powstał w studiu projektowym Renault, a nie w ramach współpracy z zewnętrznym stylistą. Producent traktuje go przede wszystkim jako interpretację własnego dziedzictwa i eksperyment wzorniczy.
Kolejny projekt dopiero po Turbo 3E
Cambolive uzależnił ewentualne dalsze kroki od powodzenia 5 Turbo 3E. Najpierw Renault musi sprzedać to auto i dostarczyć pierwsze egzemplarze. Dopiero później może rozważać następną małą serię elektrycznych samochodów sportowych.
Nie istnieją oficjalne informacje o wielkości produkcji, cenie, dacie debiutu ani ostatecznej specyfikacji potencjalnego 8 Gordini. Nie potwierdzono nawet, że hipotetyczna wersja seryjna zachowałaby dokładnie nazwę i nadwozie prototypu. Nowością jest publiczna wypowiedź kierownictwa, nie zatwierdzenie produkcji.