Porsche rozwija kolejną koncepcję symulowanej manualnej zmiany biegów. Według doniesień CarBuzz najnowsze zgłoszenie patentowe skupia się na mechanizmie pozwalającym elektronicznie zmieniać opór dźwigni. Dzięki temu samochód z automatyczną przekładnią mógłby odtwarzać fizyczne wrażenie wybierania przełożeń.
To następne zgłoszenie po rozwiązaniach opisywanych w marcu i wrześniu 2026 roku. Wcześniejsze dokumenty wskazywały możliwość połączenia lewarka o układzie H i pedału imitującego sprzęgło z układem, w którym rzeczywiste przełączanie biegów odbywa się automatycznie.
Zmienne wyczucie dźwigni
Kluczowym elementem najnowszej koncepcji jest siłownik magnetoreologiczny. Zmiana pola magnetycznego pozwala regulować właściwości znajdującego się w nim płynu, a przez to siłę potrzebną do przesunięcia lewarka. Dźwignia nie musiałaby więc zachowywać się identycznie przy każdym przełożeniu.
W opisach zgłoszenia wymienia się między innymi możliwość odtworzenia większego oporu przy zimnym układzie napędowym. Nie jest to funkcja potwierdzona w produkcyjnym Porsche, tylko przykład działania proponowanej technologii. Całe rozwiązanie wymagałoby dodatkowych mechanizmów i oprogramowania, choć sam ruch dźwigni nie musiałby mechanicznie zmieniać przełożenia.
Pojawiają się przypuszczenia, że podobne sterowanie mogłoby trafić do samochodu wywodzącego się z koncepcyjnego Mission S. Wskazuje się na pewne elementy szkiców tego auta, ale samo podobieństwo nie dowodzi planów produkcyjnych. Producent nie ogłosił zastosowania systemu ani daty jego debiutu.
Patent pokazuje kierunek prac nad zachowaniem interakcji kierowcy ze skrzynią w erze automatyzacji. Nie potwierdza jednak, że powstanie seryjny samochód z takim lewarkiem. Różnica między opatentowaniem pomysłu a jego wdrożeniem pozostaje istotna.