Tom Fleming wywalczył pole position w klasie LMGT3 przed sześciogodzinnym wyścigiem FIA World Endurance Championship w Barcelonie. Brytyjczyk uzyskał w sobotniej sesji Hyperpole czas 1:40,933 za kierownicą McLarena 720S LMGT3 Evo zespołu Garage 59 z numerem 10. Był jedynym zawodnikiem, który pokonał okrążenie w czasie poniżej minuty i 41 sekund.
Drugi wynik należał do Riccarda Pery w Porsche 911 LMGT3 R Evo zespołu The Bend Manthey. Włoch stracił do McLarena zaledwie 0,122 s. Trzecie miejsce zajął Simon Mann w Ferrari 296 LMGT3 Evo zespołu Vista AF Corse, ze stratą 0,465 s do zwycięzcy kwalifikacji. Różnice w czołówce zapowiadają wyrównaną walkę, choć na razie dotyczą tylko pojedynczych szybkich okrążeń, a nie tempa sześciogodzinnego wyścigu.
To drugie pole position Fleminga w sezonie 2026. Pierwsze zdobył podczas inauguracji mistrzostw na Imoli, gdy Garage 59 debiutowało jako ekipa prowadząca McLareny w WEC. Tam załodze numeru 10 wymknęło się zwycięstwo po awarii w końcówce rywalizacji. W maju Fleming, Antares Au i Marvin Kirchhöfer odnieśli jednak klasowy triumf na Spa-Francorchamps.
Za przygotowanie bolidu w Barcelonie ponownie odpowiada Garage 59. Fleming występuje wraz z Au i Kirchhöferem. Według relacji magazynu RACER brytyjski kierowca łączy w ten weekend obowiązki w WEC z rywalizacją GT World Challenge Europe w Portugalii. Wspominał, że nie uczestniczył we wszystkich wcześniejszych treningach, ale ustawienia samochodu przygotowane przez kolegów pozwoliły mu szybko odnaleźć tempo.
Sobotni wynik ma również znaczenie dla samego programu GT McLarena. W sezonie, w którym marka przygotowuje równolegle wejście do najwyższej klasy Hypercar, jej 720S LMGT3 Evo pozostaje zdolny do walki o czołowe pozycje w obecnej kategorii samochodów GT. Wyścig 6 Hours of Barcelona zaplanowano na niedzielę 18 października. Dopiero wtedy okaże się, czy przewaga z jednego okrążenia przełoży się na rezultat na mecie.