Jaguar odsłonił w Nowym Jorku produkcyjną wersję Type 01, elektrycznego czterodrzwiowego GT, od którego marka zaczyna nową generację samochodów. To pierwszy seryjny Jaguar oparty na dedykowanej platformie Jaguar Electric Architecture i zarazem kluczowy element przebudowy gamy po kilkuletnim okresie przygotowań do elektrycznego restartu.
Najważniejsze liczby są ambitne. Jaguar deklaruje ponad 1000 KM, instalację 850 V oraz zasięg odpowiadający około 644 km według amerykańskiej procedury EPA. Przy ładowaniu z mocą do 350 kW samochód ma odzyskiwać energię odpowiadającą około 322 km zasięgu w 13 minut. To wartości podawane przez producenta, a nie wyniki niezależnych pomiarów.
Type 01 zachowuje znaczną część proporcji zapowiedzianych przez koncept Type 00: bardzo długą maskę, niską linię dachu i szeroką, niemal monolityczną bryłę. Tym razem forma musi jednak obsłużyć cztery drzwi i cztery pełnowymiarowe miejsca. W kabinie środkowy tunel biegnie przez całą długość wnętrza i wizualnie dzieli je na cztery osobne strefy, a cyfrowe interfejsy ograniczono do elementów, które mają pojawiać się wtedy, gdy są potrzebne.
Dla Jaguara ważniejszy od samej specyfikacji jest fakt, że Type 01 jest pierwszym samochodem nowej ery marki, a nie kolejną odmianą istniejącego modelu. Nazwa ma podkreślać tę cezurę: "Type" odwołuje się do historycznych Jaguarów, "0" oznacza brak emisji z rury wydechowej, a "1" pierwszy samochód nowej generacji.
Zamówienia mają ruszyć na początku 2027 roku, a pierwsze dostawy do klientów są planowane na drugą połowę 2027 roku. Do tego czasu Jaguar będzie musiał potwierdzić, jak deklarowane osiągi, zasięg i szybkość ładowania przekładają się na samochód produkcyjny w normalnym użytkowaniu.