Donkervoort odsłonił P24 RS, następcę F22 i najbardziej zaawansowany samochód w historii niewielkiej holenderskiej firmy. Najważniejsza liczba nie dotyczy jednak samej mocy. Masa na sucho wynosi 780 kg, mimo że auto spełnia współczesne wymagania drogowe i korzysta z podwójnie doładowanego V6.
Nowy silnik ma pojemność 3,5 litra, maksymalnie 441 kW i 800 Nm. System Power to Choose pozwala kierowcy przełączać się między trzema poziomami mocy. Napęd trafia na tylne koła przez pięciobiegową skrzynię manualną i mechanizm różnicowy Torsen. Donkervoort zrezygnował z części elektronicznych filtrów typowych dla współczesnych supersamochodów, a wspomaganie kierownicy czy ABS pozostają elementami zależnymi od wybranej konfiguracji.
Jednym z najbardziej nietypowych rozwiązań są wysuwane reflektory Aero Blades, które chowają się poza strumieniem powietrza, gdy nie są potrzebne. Jednoczęściowa przednia struktura Fort-Ex z włókna węglowego waży 9 kg i integruje elementy zawieszenia, chłodzenia, aerodynamiki oraz ochrony zderzeniowej. Opcjonalny, zdejmowany pakiet torowy może generować do 90 kg dodatkowego docisku przy 250 km/h.
Producent deklaruje przyspieszenie od 0 do 200 km/h w 7,4 s oraz prędkość maksymalną przekraczającą 300 km/h. Są to dane fabryczne, podobnie jak deklarowana zdolność do przeciążeń bocznych sięgających 2,3 g.
Powstanie 150 egzemplarzy P24 RS, a w chwili premiery ponad 50 było już sprzedanych klientom w Europie, Stanach Zjednoczonych i na Bliskim Wschodzie. Pierwsze dostawy zaplanowano na kwiecień 2026 roku.