Denza, należąca do grupy BYD, zaprezentowała 9 lipca elektryczny model Z w wersjach Coupe, Spider i Racing. Samochód korzysta z nowej platformy e3 dla aut sportowych i trzech silników elektrycznych. Producent deklaruje 1604 KM oraz 1240 Nm dla wszystkich odmian, a Z staje się najbardziej bezpośrednią próbą wejścia marki w segment supersamochodów.
Jeden silnik napędza przednią oś, a dwa kolejne pracują niezależnie przy tylnych kołach. Taka architektura pozwala aktywnie sterować momentem pomiędzy stronami auta. Denza łączy ją z magnetoreologicznym zawieszeniem DiSus-M oraz układem kierowniczym steer-by-wire, w którym nie ma klasycznego mechanicznego połączenia kierownicy z kołami.
Według danych producenta Coupe ma przyspieszać od 0 do 100 km/h w 2,25 s i osiągać około 299 km/h. Racing na opcjonalnych oponach półwyścigowych ma skracać sprint do 1,96 s i rozwijać około 349 km/h. Są to deklarowane osiągi, a nie wyniki niezależnego testu.
Z korzysta z drugiej generacji akumulatora Blade oraz systemu FLASH Charging. Denza twierdzi, że ładowanie od 10 do 97 procent może trwać dziewięć minut. Mimo parametrów typowych dla supersamochodu Coupe i Spider zachowują cztery miejsca, podobnie jak Racing w standardowej konfiguracji.
Publiczny debiut odbył się podczas Goodwood Festival of Speed. Firma zapowiedziała również specjalną odmianę przygotowywaną z myślą o próbach czasu na Nürburgring Nordschleife jesienią. Dla BYD to nie tylko kolejny szybki samochód elektryczny, ale także pokaz technologii, które Denza chce wykorzystać jako własny wyróżnik: sterowania trzema silnikami, aktywnego podwozia i bardzo szybkiego ładowania.