Przejdź do treści
Działania na stronie
Aktualności

Aston Martin odkłada pierwszy samochód elektryczny co najmniej do 2033 roku

Aston Martin nie planuje wprowadzić pierwszego seryjnego samochodu elektrycznego przed 2033 rokiem. Taką perspektywę przedstawił dyrektor generalny Adrian Hallmark w rozmowie z mediami podczas otwarcia nowego salonu Q London, a Autocar opublikował szczegóły 2 października. To kolejna duża korekta planu elektryfikacji marki, która wcześniej przesuwała debiut swojego pierwszego BEV z końca obecnej dekady.

Hallmark nie wskazał jednej sztywnej daty. Według jego wypowiedzi realny jest przedział 2033-2035, zależny od zmian przepisów, popytu klientów i rozwoju technologii. Szef Aston Martina podkreślił, że firma nie odrzuca napędu elektrycznego, lecz świadomie opóźnia moment wejścia w ten segment.

Do tego czasu trzonem oferty mają pozostać samochody z silnikami spalinowymi. Hallmark powiedział, że Aston Martin ma plan pozwalający utrzymać zarówno V8, jak i V12 co najmniej do 2035 roku, o ile będą zgodne z obowiązującymi regulacjami. Zapowiedział również dalszą hybrydyzację, ale zasugerował, że w samochodach sportowych firma może unikać ciężkich układów plug-in, jeśli nie będą potrzebne do spełnienia wymagań prawnych.

Opóźnienie ma także wpływ na inwestycje. Aston Martin zawarł wcześniej umowę z Lucid dotyczącą dostępu do technologii samochodów elektrycznych i jednocześnie współpracuje z Mercedes-Benz przy układach napędowych i elektronice. Hallmark argumentuje, że późniejsze uruchomienie programu może pozwolić skorzystać z nowszej generacji rozwiązań niż te, które były dostępne w momencie podpisywania umów.

Autocar podaje również, że między 2030 a 2035 rokiem Aston Martin zamierza wymienić całą gamę modelową. Strategia nie oznacza więc zamrożenia rozwoju, lecz przesunięcie priorytetu na dalsze doskonalenie aut spalinowych i hybrydowych, zanim marka podejmie duże wydatki na seryjny model elektryczny.